Kolejnego dnia Joe wprowadził się do Jacqueline .

I oświadczył się jej ! Oczywiście oświadczyny przyjęła.

-Wiesz co Jacqueline . Zdradzę Ci mały sekret.
-Jaki Joe ?
-No bo wiesz grzebałem w książkach i dowiedziałem się , że twój pra pra pra pra dziadek Pierre de Bijou i inni dziadkowie byli królami Francji więc ty jesteś księżniczką .
-No bo Ci uwierzę.

-No naprawdę nie kłamię.

-A czy księżniczki mogą tak ! Chi , chi.

Joe jest astronautom a Jacq znowu dostała awans i jest Wykładowcą gościnnym na uniwersytecie.


Moi mali artyści :).

Jacq ma 8 punktów kreatywności więc jest chodzącym Chopinem ;).

Wniebowstąpienie :D.

Oprócz pianina i fortepianu świetnie gra też na perkusji , gitarze i kontrabasie.

-Dzień dobry chciałabym wykupić 3-dniowe wakacje dla 5 osób na wyspie Twikki .
-Niestety proszę pani następny wolny termin to przyszłe wakacje.
-Co przyszłe wakacje ?Poje...ło cię ! Mają być za chwilę bo jak nie to Ci te twoje ślepe gałki oczne przez telefon do dupy wsadzę ! Jasne!?
-Ooo o oczywiście.
-No tak to się robi:).

Joe awansował jest teraz generałem. Wspólny wyjazd na wakacje z Ćwirami .

Hotel. Rajski widoczek. :)



Pogaduszki z Ćwirami . W tle Joe idzie nas zameldować.

Opalamy się .

Jacq to ma talent . Zbudowała pałac z piasku.

I wspólny taniec hula.

Co będzie się działo z Jacqueline ? Czy prawdą się okaże , że jest ostatnią z królewskiego rodu de Bijou? Czy Jacqueline nic się nie stanie? To w następnej notce.
W następnej części będzie się działo i to dużo . Ale szczegółów nie zdradzam .Jak wam zdradzałem już kiedyś mam pomysł na fajny konkurs ale to dopiero gdy zwiększy się statystyka bloga.Proszę o komentowanie.
Do napisania !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz